„Hejterstwo” i narzekanie zamiast wprowadzanie zmian na lepsze. Od siebie zaczynając

„Hejterstwo” i narzekanie zamiast wprowadzanie zmian na lepsze. Od siebie zaczynając

Coś tu najwyraźniej nie gra. Z jednej strony rząd broni wydobycia i spalania węgla rękami i nogami. Z drugiej strony co raz głośniej i częściej mówi się o tym, że spalanie węgla wpływa negatywnie na zdrowie i jakość życia Polaków. W jednych miastach jest lepiej w innych gorzej, a w niektórych bardzo źle.
Kraków jako pierwszy zaczął mówić otwarcie o zagrożeniach związanych ze spalaniem paliw stałych. Sprawa Rybnika została ucięta. Na szczęście stolica małopolski może się stać precedensem a zarazem dobrym przykładem na walkę z zanieczyszczeniem powietrza. Jeżeli uda się wprowadzić zakaz, to inne miasta zapewne pójdą podobną drogą. Szczególnie, że nie ma na to zbyt dużo czasu. Do roku 2020 powietrze w Polsce powinno się znacznie poprawić. W przeciwnym razie czekają nas niemałe kary. Niestety same kary nie wystarczą. Często się tak dzieje, że rząd woli płacić, niż coś zmienić. Szczególnie kiedy te kary rozchodzą się na wszystkich więc są w budżecie mało odczuwalne.

W Polsce potrzeba zmiany myślenia. Specyfika naszego narodu nie sprzyja większości zmianom pro środowiskowym. Większość chce mieć dużo pieniędzy, tanie produkty, dostępność usług i najlepiej dużo świąt i urlopu. Jednak jeśli chodzi o jakieś wyrzeczenie lub zrobienie czegoś ekstra, zmianę nawyków, to Polak zaczyna narzekać i przerzucać winę na innych. To znamienne. Polacy często zapominają, że problem zaczyna się od nich samych. Jeździsz zbyt często samochodem po mieście, to nie dziw się że są korki, w których stoisz i na które narzekasz. Jesz tanią, byle jaką żywność, to nie dziw się, że chorujesz. Palisz w piecu węglem i odpadami bo chcesz by było jak najtaniej – chorujesz. Nie chce ci się segregować odpadów bo po co, to będziesz żył na śmietnisku a twoje dzieci szczególnie. Przykłady można mnożyć. Nie chodzi tutaj aby kogoś obrażać czy generalizować. Niestety Polacy mają niską świadomość ekologiczną, cierpią na brak postaw obywatelskich a potem się dziwią, że w kraju jest tak a nie inaczej. Polska to odbicie jej mieszkańców. W przypadku rządu i polityków jest podobnie. Choć wśród Polaków można znaleźć wiele światłych i szlachetnych ludzi, to wśród polityków niekoniecznie. Wynika to zapewne z faktu, że do polityki nie pchają się porządni ludzie a jeśli już zostaną politykami, to często przestają być porządni.

Przerażające są komentarze pod artykułami poruszającymi kwestie ekologii, ochrony środowiska lub kwestii zmian moralnych. Dla niektórych najlepszym rozwiązaniem była by maczuga. Co niektórzy komentatorzy nie łączą faktów i nie myślą logicznie. Niestety dotyczy to też osób zajmujących się polityką. Czego ostatnio dobitnym przykładem był radny małopolski z PSL. Teksty typu „był smog i jest, to są problemy wymyślone” należy chyba zostawić bez komentarza.

W Poniedziałek rozstrzygnie się kwestia paliw stałych w Krakowie. Oby wynik głosowania był pozytywny i stał się przykładem nie tylko dla reszty Małopolski ale również dla całego kraju, który wymaga poważnych zmian mentalnościowych.

Przez smog żyjemy krócej. Niszczą się zabytki. Polacy