Korki i zanieczyszczenie powietrza przez pieszych studentów AGH?

Korki i zanieczyszczenie powietrza przez pieszych studentów AGH?

Radni V Dzielnicy zaobserwowali, że wzmożony ruch pieszych na pasach na ul. Czarnowiejskiej powoduje korki, a co za tym idzie większe zanieczyszczenie powietrza. Doszli do wniosku, że głównymi sprawcami są studenci AGH, którzy ciągle przemieszczają się w obie strony. Kierowcy muszą ich przepuścić na pasach i korki mamy gotowe.

Pojawiła się nawet propozycja zlikwidowania przejścia znajdującego się najbliżej alei. Ostatecznie jako rozwiązanie optymalne zaproponowano zamontowanie sygnalizacji świetlnej.

Nasuwają się pewne wnioski.
Z pewnością przejścia dla pieszych powodują zwolnienie ruchu, postoje aut i tym samym wzrost zanieczyszczeń powietrza. Jeśli na przejściu przy alejach (pl. Inwalidów), zielone światło świeciło by się wystarczająco długo, aby osoby idące normalną prędkością mogły przejść na drugą stronę, to zapewne spowodowało by jeszcze większy korek sięgający do wcześniejszej sygnalizacji świetlnej. Tylko teraz dochodzimy do momentu, w którym aby rozwiązać problemy komunikacyjne i ekologiczne, obciążamy ducha winnych pieszych, którzy być może nawet nie maja prawa jazdy. Jest to kierunek absurdalny i niewłaściwy. Kraków powinien iść w kierunku idei zielonego miasta a nie wracać do rozwiązań z europejskich miast, sprzed kilkudziesięciu lat. Wtedy miasta budowało się dla samochodów, a piesi byli traktowani po macoszemu. Miasto, szczególnie w centrum powinno być przyjazne dla pieszych.

Pozorne dbanie o czyste powietrze kosztem niezmotoryzowanych mieszkańców jest pomyłką. Choć całe zamieszanie wokół studentów przechodzących przez ulicę było przedstawione z przymrużeniem oka, to problem rzeczywiście istnieje. Winnymi nie są piesi, tylko kierowcy samochodów. Zbyt duża ilość samochodów, porusza się po niewydolnych drogach w centrum miasta. W dodatku są to przeważnie auta wiozące samego kierowcę.

Może należy przeprowadzić intensywną kampanie zachęcającą do carpoolingu, a przede wszystkim do korzystania z roweru i komunikacji miejskiej. Stawianie sygnalizacji świetlnej, nie polepszy dużo sytuacji. Auta nadal będą stać w korkach i nadal będa emitować zanieczyszczenia. Zapewne bardziej by się sprawdziło wprowadzenie na ul. Czarnowiejskiej dopuszczalnej prędkości 30km/h i zlikwidowanie sygnalizacji w niektórych miejscach. Przy takiej prędkości łatwiej zachować płynność ruchu, przewidywać zachowania innych kierowców oraz umożliwić przechodzenie pieszych na druga stronę. Oczywiście również piesi powinni zachować rozsądek, kulturę i trzeźwość umysłu. Jeżeli ograniczy się niepotrzebne hamowanie i ruszanie z pierwszego biegu, to taki zabieg może realnie zmniejszyć ilość zanieczyszczeń pochodzących od samochodów.