Kraków dostał dodatkowe pieniądze. Zlikwiduje 1700 pieców.

Kraków dostał dodatkowe pieniądze. Zlikwiduje 1700 pieców.

W tym roku jest szansa na wymianę około 1700 pieców. Udało się zdobyć 16 mln zł na ten cel. Dobre i to. Jednak, aby zastąpić 30 tys. pieców węglowych (lub nawet 60 tys.) w ciągu 5 lat, to roczne wydatki muszą być kilka razy większe.
Podobno budżet województwa małopolskiego mają wspomóc unijne środki na walkę z zanieczyszczonym powietrzem. Na samą modernizację ogrzewania w Krakowie potrzeba kilkaset milionów złotych. Doliczając inne miasta z województwa, kwota będzie znacznie wyższa.

W ten rok Kraków startował z kwotą 2,8 mln zł, którą w budżecie miasta zarezerwowano na wymianę piecyków i kotłowni węglowych. To bardzo ważne zadanie, bo ogrzewanie węglem słabej jakości czy śmieciami jest główną przyczyną krakowskich zanieczyszczeń (druga to spaliny). Zrozumieli to też krakowianie, którzy zalali magistrat wnioskami o dofinansowanie wymiany piecyków – w sumie opiewają one na ok. 20 mln zł. Dlatego w ostatnich dniach Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej przekazał Krakowowi na ten cel dodatkowe 3,5 mln zł – oficjalne pismo jest już w drodze do magistratu.

– Liczymy, że znajdziemy potrzebne pieniądze w budżecie Krakowa, gdy z Unii Europejskiej otrzymamy refinansowanie naszych inwestycji, np. ronda Ofiar Katynia – tłumaczy Bogusław Kośmider, przewodniczący rady miasta. Jeśli miasto dołożyłoby jeszcze np. pięć milionów do wymiany piecyków, WFOŚiGW drugie tyle, to wówczas Kraków miałby na ten cel w tym roku ponad 16 mln zł. Trudno to przeliczyć na liczbę zlikwidowanych piecyków i kotłowni węglowych, ale zakładając, że średni koszt wymiany pojedynczego piecyka wynosi 9 tys. zł, moglibyśmy mówić o blisko 1700 gospodarstwach z nowym, bardziej ekologicznym systemem ogrzewania. To już coś! Teraz w Krakowie jest ok. 30 tys. palenisk węglowych (nieoficjalnie mówi się o 60 tys.).

Teoretycznie do wzięcia są też pieniądze z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, który w tym roku w ramach programu KAWKA ma do rozdzielenia w całym kraju 200 mln zł na likwidację niskiej emisji. Kraków też przygotowuje wniosek, ale nie wiadomo, czy te pieniądze uda się otrzymać jeszcze w tym roku.

Nieoficjalnie mówi się, że na ten cel Małopolska może przeznaczyć w latach 2014-2020 ponad 100 mln euro!

więcej: gazeta.pl