Między taksówką a stopem

Między taksówką a stopem

Carpooling to świetne rozwiązanie. Kierowca nie „wozi powietrza”, koszt podróży, emisja spalin przypadająca na jedną osobę oraz korki zmniejszają się odwrotnie proporcjonalnie do ilości osób w aucie.
Ten sposób przemieszczania jest popularniejszy na trasach pomiędzy większymi miastami. Można też go stosować w przypadku dojazdów do pracy z poza miasta. Sama idea nie jest popularna na terenie miasta. Można ją jednak promować wśród sąsiadów, którzy jadą w ten sam kierunek. Wspólnie podwieźć dzieci do szkoły lub pojechać na zakupy.
Dzieląc się w ten sposób autem, możemy zmniejszyć zanieczyszczenie powietrza oraz zakorkowanie w mieście. Carpooling to także bardziej społeczne korzystanie z samochodu.

W każdy weekend jeden tylko portal od wspólnych podróży oferuje 10 tysięcy miejsc na setkach tras. Najbardziej oblegane są: Warszawa – Gdańsk, Kraków – Wrocław i Warszawa – Lublin.
Jeśli masz wolne miejsce w samochodzie, zabierasz osoby jadące w tym samym kierunku i dzielisz się z nimi kosztami podróży – korzystasz z carpoolingu, czyli wspólnych przejazdów. Kierowcy i pasażerowie zwykle ogłaszają swoje oferty w internecie.

Wybieram trasę z Warszawy do Kielc, chcę jechać w piątek po południu. To mój pierwszy raz, więc zaczynam szukać już w czwartek. Sprawdzam połączenia na dwóch najbardziej popularnych serwisach.

Na BlaBlaCar wyskakuje mi 10 ofert. Ceny wahają się od 16 do 30 zł, kierowcami przeważnie są mężczyźni. Czytam, o której godzinie i jakim samochodem pojadę, ile jest miejsc, jaki mogę wziąć bagaż, czy kierowca jest rozmowny, czy robi przystanki, czy jadąc, słucha muzyki, czy mogę palić lub przewieźć zwierzę. Przy niektórych ofertach są zdjęcia kierowcy i auta. Umawiam się bezpośrednio z kierowcą, ale żeby zobaczyć jego numer telefonu, muszę się wcześniej zarejestrować i podać własny.

więcej: wyborcza.pl