Szwed: cło na chińskie panele podcina skrzydła polskiej branży solarnej

Szwed: cło na chińskie panele podcina skrzydła polskiej branży solarnej

Często stosuje się wysokie cła lub dodatkowe opłaty aby chronić rodzimy rynek przed tanią, importowaną konkurencją. Eliminowanie konkurencji poprzez stosowanie dumpingowych cen jest wojną cenową, podczas której przetrwają tylko najsilniejsi. Jednak jeśli chodzi o produkty, które mogą pozytywnie wpłynąć na środowisko i ludzi, kwestia ochrony rynku i branży stoi pod znakiem zapytania.
Wypada spojrzeć na tą sprawę z kilku perspektyw. Czy liczy się tylko zysk i kontrola branży w danym kraju? Czy należy również uwzględnić profity idące z rozbudowy rynku energetyki słonecznej? Zarówno gospodarcza jak i środowiskowe.
Sama instalacja do pozyskiwania energii słonecznej nie jest tania dla przeciętnego Polaka. Jeżeli ceny zwiększą się o kilkadziesiąt procent, to mogą się okazać zaporowe dla wielu osób. Jak na razie nie jesteśmy bardzo zamożnym krajem. Inaczej sytuacja wygląda w zachodniej części Europy. Tam zwiększenie cen na chińskie panele, nie wpłynie w tak dużym stopniu na kieszeń klientów.
Miejmy nadzieję że EU dojdzie do porozumienia z chińskimi producentami. Tak aby nikt zbytnio nie stracił.

Karne cło nałożone przez UE na panele słoneczne z Chin oznacza podcięcie skrzydeł rozwijającej się branży solarnej w Polsce, która w ponad 90 proc. opiera się na panelach sprowadzanych z Chin – uważa szef Rady Programowej Zielonego Instytutu Dariusz Szwed.

W związku z podejrzeniami o dumping, Komisja Europejska na początku czerwca nałożyła tymczasowe cła karne na panele słoneczne importowane z Chin. Przez pierwsze dwa miesiące karne cła wynoszą 11,8 proc. ceny towaru, a po 6 sierpnia – jeśli nie dojdzie do polubownego rozwiązania sporu – stawka ta wzrośnie do 47,6 proc.

Zdaniem Szweda podniesienie cła na panele z Chin „spowoduje, że energetyka solarna w zasadzie nie rozwinie się w Polsce w najbliższych latach”. „A przypomnijmy, że mamy obowiązek zrealizować do 2020 r. inwestycje, które pozwolą nam na osiągnięcie 15-proc. udziału odnawialnych źródeł energii w miksie energetycznym” – zaznaczył.

„Polska jest wciąż krajem o dość niskiej sile nabywczej konsumentów, w związku z tym w naszym interesie jest to, aby produkcja energii odnawialnej była coraz tańsza, a wprowadzenie takich ceł spowoduje, że ceny paneli wzrosną” – powiedział Szwed. Jak zauważył, energetyka solarna jest najmniej „konfliktogenna” w porównaniu do elektrowni węglowych, jądrowych, czy nawet wiatrowych.

więcej: wyborcza.pl