W którą stronę wokół Plant? W środę debata

W którą stronę wokół Plant? W środę debata

Jak to w naszym kraju bywa, jeśli chodzi o zmiany nie przynoszące natychmiast zysku, to od razu słychać narzekania, marudzenia. Pojawia się czarny opis obrazu przyszłości.
Kiedy wprowadzano zakaz palenia papierosów w knajpach, pubach oraz klubach to właściciele lokali oraz ich palący bywalcy narzekali, że zmniejszy się ilość klientów, spadną dochody a w dodatku, że to ograniczanie swobód. Po pewnym czasie okazało się, że palący maja wyznaczone strefy lub z przyjemnością wychodzą na zewnątrz aby podyskutować z innymi palaczami. Do lokali zaczęły przychodzić częściej osoby unikające zadymionych pomieszczeń. Pojawiły się matki z dziećmi a ubrania po powrocie z pubu wreszcie nie śmierdziały jak stara popielniczka.
Okazuje się, że niektóre poważne zmiany wychodzą na dobre.
Bardzo możliwe, że podobnie będzie ze zmianą organizacji ruchu wokół plant. Obawy, że starówka straci odwiedzających a sklepiki stracą klientów nie do końca ma podstawy. Wiele europejskich miast, ograniczyło ruch samochodowy w centrum. Miasto nie traci przez to swej atrakcyjności. Szczególnie w oczach turystów. Większy teren śródmieścia staje się przyjazny dla pieszych i rowerzystów, mniej zanieczyszczony spalinami oraz hałasem, komunikacja miejska sprawniej funkcjonuje.
Te czynniki wpływają na to, że w takim miejscu miło spędza się czas. Jeśli gdzieś jest nam dobrze, to chcemy tam wrócić i w dodatku polecimy to miejsce znajomym.

Jeśli chcecie od jego twórców poznać najnowszy wariant koncepcji zmieniającej organizację ruchu wokół Plant, jeszcze raz wysłuchać argumentów za i przeciw jej wprowadzeniu, w środę zapraszamy do Bunkier Cafe.
Trwające już niemal trzy miesiące konsultacje koncepcji organizacji ruchu na ulicach wokół Plant wciąż nie doprowadziły do rozstrzygnięcia i ostatecznego kompromisu. Idea wprowadzenia możliwości jazdy wokół Plant tylko w jednym kierunku, mimo kolejnych ustępstw ze strony Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu wobec mieszkańców i przedsiębiorców, nie zyskała pełnej akceptacji wszystkich stron.

Co więcej, rada Dzielnicy I podjęła ostatnio uchwały sprzeciwiające się zamierzeniom urzędników i planistów miejskich – zdaniem przedstawicieli dzielnicy wypychanie ruchu samochodowego ze ścisłego centrum doprowadzi do powolnego obumierania Starego Miasta; wyniosą się z niego mali i średni przedsiębiorcy, jeszcze szybciej zaczną je opuszczać mieszkańcy, a krążące uliczkami samochody jeszcze bardziej zanieczyszczą powietrze i zwiększą korki.

Wyliczenia ekspertów

Wcześniej podobną uchwałę podjęła rada miasta, która najpierw zgodziła się na powiększenie obszaru strefy płatnego parkowania; radni miejscy uznali, że tamten ruch wyczerpał wytrzymałość krakowskich kierowców i nie należy wprowadzać kolejnych ograniczeń. Radnych i niektórych mieszkańców Krakowa nie przekonują argumenty, że doświadczenia innych miast zachodnich wskazują, że powinno stać się odwrotnie, że zwiększenie roli ruchu pieszego i komunikacji publicznej zwiększy atrakcyjność mieszkania w Starym Mieście i podniesie prestiż lokalizacji dla przedsiębiorców. Nie działają też wyliczenia ekspertów, którzy wskazują, że zmniejszenie liczby aut poruszających się przy Plantach pozwoli na poprawienie punktualności tramwajów i autobusów; jeśli zaś krakowianie skarżą się na komunikację miejską, to najczęściej na spóźnienia pojazdów.

Zapraszamy więc wszystkich zainteresowanych przyszłością centrum Krakowa na otwartą dyskusję. Bunkier Cafe, środa, 12 czerwca, godz. 18

więcej: gazeta.pl