Walka ze smogiem na całego. Są na to duże pieniądze!

Walka ze smogiem na całego. Są na to duże pieniądze!

W Krakowie jest kilkadziesiąt tysięcy palenisk na paliwa stałe. Jeżeli w ciągu pięciu lat mają być one wymienione, to co roku trzeba wymienić od 6 tys do 10 tys pieców. Na razie panuje entuzjazm z powodu 1200 zgłoszeń dotyczących zamianie palenisk na bardziej ekologiczne.
Uchwała o dopuszczalnych paliwach na terenie Krakowa nadal nie weszła w życie. Zastanawiające jest jak świadomość o wprowadzeniu zakazu w ciągu pięciu lat, wpłynie na ilość składanych wniosków. Teraz jest ich kilkakrotnie więcej niż zazwyczaj. Czy miasto podoła finansowo temu zadaniu a może wręcz przeciwnie trzeba będzie upominać mieszkańców o wymianę pieców? Nie można doprowadzić do sytuacji, że w ostatnim momencie pięcioletniego okresu przejściowego, większość mieszkańców się obudzi i będzie chciało wymienić piece. Może to być kłopotliwe finansowo. Chyba, że właśnie wtedy miasto uzbiera największą kwotę przeznaczona na dopłaty.
W każdym razie dobrze, że jest jakiś progres. Jeżeli się on utrzyma na podobnym poziomie, to w ciągu paru lat większość pieców powinna być wymieniona. Oczywiście pod warunkiem, że miasto będzie regularnie pozyskiwać stosowne fundusze.

To pierwsze tak duże pieniądze na walkę ze smogiem! Kraków otrzymał z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej 12 milionów złotych na wymianę pieców węglowych. Ale czy to wystarczy, by przegonić szkodliwe pyły?
– Jeszcze nigdy nie otrzymaliśmy tak dużo pieniędzy na walkę z niską emisją. Mamy je na co wydać. Na biurku leży około 1200 wniosków od mieszkańców Krakowa, którzy chcą wymienić ogrzewanie na bardziej ekologiczne – mówi Ewa Olszowska-Dej, dyrektorka Wydziału Kształtowania Środowiska Urzędu Miasta Krakowa.

Wymiana pieców węglowych to bardzo ważne zadanie, bo piece, w których krakowianie spalają węgiel (często słabej jakości) i niejednokrotnie śmieci, są główną przyczyną zanieczyszczenia powietrza. Rocznie do atmosfery emitują 762 tony pyłu i ok. 470 kg rakotwórczego benzopirenu, które trafiają wprost do naszego organizmu.

Wszyscy chcą wymieniać

– W tym roku do urzędu wpłynęła rekordowa liczba wniosków o dofinansowanie do wymiany pieców. Do tej pory mieliśmy ich około 200 do 300 rocznie. W 2013 r. prawie 1500! – mówi Olszowska-Dej. Jednak pieniądze zarezerwowane w budżecie miasta na wymianę pieców już dawno się skończyły. – W ten rok startowaliśmy z kwotą 2,8 miliona złotych na wymianę ogrzewania na bardziej ekologiczne. Wymieniliśmy za to 450 pieców i cztery kotłownie – mówi Olszowska-Dej.

W kwietniu miasto pozyskało też 2,7 miliona złotych dotacji z WFOŚiGW i 700 tysięcy złotych na wymianę palenisk węglowych w budynkach należących do Zarządu Budynków Komunalnych. Dzięki tej dotacji udało się wymienić kolejne 290 pieców i 66 kotłowni. – Ale i te pieniądze nie starczyły na realizację wszystkich wniosków – mówi Olszowska-Dej. Nie ma wątpliwości, że rekordowa liczba mieszkańców chcących wymienić piece to z jednej strony efekt tego, że od tego roku miasto finansuje wymianę pieców węglowych w prawie 100 proc., z drugiej to zasługa mieszkańców, ich rosnącej świadomości i zaangażowania w walkę ze smogiem. Ten rok bowiem bez wątpienia stoi pod znakiem walki z niską emisją. Były antysmogowe protesty mieszkańców, billboardy, maseczki na twarzach, petycje o wprowadzenie zakazu palenia węglem. To one wymusiły na politykach stanowcze działania, które ograniczą niską emisję.

więcej: gazeta.pl